Rycerze maja...

AZS UŚ Katowice to drużyna, która w ostatnich dwóch sezonach najlepiej czuje się w miesiącu maju. Katowiczanie nie przegrali spotkania w ramach grupy spadkowej od 2017 roku. W tym czasie zanotowali 5 zwycięstw i cztery remisy.

Akademicy po dziesiąty mecz bez porażki udali się na bardzo gorący teren do Chojnic, by zagrać z "Czerwonymi Diabłami", z którymi w tym sezonie zanotowali już dwie porażki. 

Początek spotkania zdawał się potwierdzać fakt, że Red Devils w tych rozgrywkach wyraźnie nie leżą podopiecznym Miłosza Kocota. Już w 1. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Przez kilkadziesiąt kolejnych sekund ekipa z Chojnic chciała pójść za ciosem, ale pewnie bronił Mateusz Bednarczyk. Jednak im dłużej trwał ten pojedynek tym bardziej do głosu zaczęli dochodzić goście. Kartuszyński musiał wykazać się kilkukrotnie sporymi umiejętnościami, a dodatkowo jego koledzy już w 8. minucie złapali pięć przewinień i musieli grać bardziej uważnie. W 10. minucie spotkania mieliśmy już remis. Piotr Łopuch przedarł się lewą stroną boiska, zagrał do Jacka Hewlika, który bez problemów trafił do bramki rywala. Minutę później Tomasz Szczurek nie wykorzystał przedłużonego rzutu karnego.

W 14. minucie mecz futsalówka ponownie została ustawiona na 10 metrze od bramki Chojnic. Tym razem Robert Gładczak się nie pomylił i Katowiczanie wyszli na prowadzenie. Jeszcze przed przerwą przyjezdni powinni powiększyć swój dorobek bramkowy, ale swoich okazji nie wykorzystali Jacek Hewlik i Piotr Łopuch.

Po zmianie stron mecz bardzo się otworzył i obie ekipy na zmianę stwarzały sobie sytuację bramkowe. W tym okresie gry, bardzo dobrze bronili bramkarze i to dzięki ich postawie wynik się nie zmieniał. Gospodarze coraz bardziej naciskali ale pewnie grała defensywa akademików, których kontry także mogły przynieść powodzenie. Zabrakło jednak trochę szczęścia Robertowi Gładczakowi i Krzysztofowi Piskorzowi. W 33. minucie w końcu przełamał się "Piki" i po szybkiej akcji pięknym uderzeniem podwyższył prowadzenie swojej drużyny. "Diabły" nie zdążyły jeszcze dojść do siebe i było 1:4. Kamil Musiał zakręcił miejscową obroną, wstrzelił piłkę w okolicę bramki, a formalności dopełnił Michał Dubiel. Red Devils jeszcze zagrali z wycofanym bramkarzem, ale tego dnia nie potrafili pokonać świetnie broniącego Kamila Lasika. Kropkę nad "i" postawił jeszcze w 39. minucie Piotr Łopuch i seria meczów bez porażki w grupie spadkowej wzrosła do 10.

Za tydzień w niedzielę do Szopienic przyjeżdża AZS UG Gdańsk i to właśnie ten zespół po raz ostatni wygrał z akademikami w rywalizacji dolnej części tabeli a więc w popularnym "Pucharze Maja"

Red Devils Chojnice - AZS UŚ Katowice 1:5 (1:2)bramki : Jacek Hewlik, Robert Gładczak, Krzysztof Piskorz, Michał Dubiel, Piotr Łopuch

AZS UŚ: Bednarczyk - Gładczak, Jasiński, Dubiel, Podobiński, Wojtyna, Łopuch, Hewlik, Piskorz, Musiał, Szczurek, Pękala, Lasik, Bartosz Gruszczyński. Trener Miłosz Kocot

13 maja 2019

© AZS UŚ 2019

© AZS UŚ